![]() | |
| Tego uśmiechu się nie da zapomnieć. |
![]() | |
| Łzy były jedyną możliwością na pozbycie się bólu. |
"Po 5 godzinach"
![]() |
| To było nasze magiczne miejsce. Chwil spędzonych tam razem nie da się zapomnieć. |
![]() |
| To był nie kto inny. To był Harry Styles. |
- O mój Boże to naprawdę ty. Czy ty wiesz jak ja za tobą tęskniłam?
- Tak to ja Harry Styles we własnej osobie. Wiem, że tęskniłaś myślisz, że ja nie. Przepraszam, że się nie odzywałem, nie miałem czasu, a jak dzwoniłem to twój numer był niedostępny. To był okres naszego rozkwitu i było nam bardzo ciężko, zrozum to.
- Przecież rozumiem to było wtedy dla was najważniejsze.
- Nie mów tak to nie prawda, bo to ty zawsze byłaś dla mnie najważniejsza, ale nie mogłem zostawić chłopaków.
- Wiem. A tak w ogóle jak ty się tu znalazłeś?
- Tydzień temu skończyliśmy trasę koncertową i wróciliśmy do Londynu, a ja przyjechałem tutaj, żeby po trzech latach w końcu Cię zobaczyć.
- Przyjechałeś tutaj specjalnie dla mnie.
- No, a dla kogo by innego.
- Jesteś kochany. - rzuciłam się Hazzie na szyję, a on obją mnie i jeszcze bardziej przytulił.
- (T.I) kochasz mnie jeszcze po tym co zrobiłem?
- Harry nigdy nie przestałam Cię kochać, nigdy nie przestałam o tobie myśleć.
- Na serio?
- Pewnie, że serio. Kocham Cię!
- Zamknij oczy. - Styles mnie pocałował, pocałował mnie po raz pierwszy i to w naszym wyjątkowym miejscu w naszą rocznicę rozstania na lotnisku.
- To znaczy, że...
- Ciii.... Tak znowu jesteśmy razem, ale tym razem nic nam nie przeszkodzi w tym związku nawet moja kariera.
- Wow jestem dziewczyną największego ciacha na świecie Harrego Stylesa.
- Nie da się ukryć jesteś.
- Tęskniłam za moim Loczkiem.
- A ja za tobą.
![]() |
| Znowu możemy być razem. |
Ich miłość przezwyciężyła tą trzyletnią rozłąkę, a oni zamieszkali razem w Londynie.
![]() |
| Jak już się w nim zakochasz to już się nie odkochasz. |
No to teraz możecie przeczytać coś krótszego mojego autorstwa. Pisałam to podczas dwu godzinnej podróży autem i nawet nie wiem skąd wytrzasnęłam pomysł. Miałam napływ weny.
Następny imagin ukaże się w najbliższym czasie. Czekam na wasze komentarze!
TOMLINSONOWA!































