niedziela, 30 czerwca 2013

Prośba!

Tu Tomlinsonowa chcę byście wyrażali swoje opinie na temat moich opowiadań i imaginów.










W trójkącie miłości. Epilog.

"ROK PÓŹNIEJ"

Między mną a chłopakami nic się nie popsuło. Wciąż jestem ze swoim Loczkiem. Jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Planujemy naszą przyszłość. Zayn powiedział mi, że Harruś planuje zrobić mi niespodziankę. Ciekawe co to będzie. Liam podglądał jak wybierał pierścionek. Czyżby chciał mi się oświadczyć, kto to wie, tylko on sam. Cieszę się, że udało mi się z Hazzą. Z resztą zespołu jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.
Wiem, że mogę na nich liczyć. Louis pół roku temu znalazł sobie dziewczynę - Eleanor, życzę im jak najlepiej. Co do Zayna i Perrie myślimy, żeby zrobić podwójny ślub i wesele. Nialler nie znalazł sobie drugiej połówki, ale i tak jest zadowolony. Liaś jest z jakąś dziewczyną i widać, że zależy mu na niej, więc im też się jakoś ułoży. Jak widać poukładało się każdemu. Wszyscy są szczęśliwi, a przez to co w naszym życiu się wydarzyło zbliżyliśmy się do siebie.


W trójkącie miłości. Część 4

Wyszłam z samochodu i zadzwoniłam do drzwi. Perrie otworzyła je błyskawicznie. Przywitałyśmy się, zrobiłyśmy herbatę i usiadłyśmy w salonie.

- Powiesz mi w końcu co  się stało.
- Lou i Nialler się we mnie zakochali.
- Zakochali się, ale obaj na raz.
- Tak.
- Co masz zamiar z tym zrobić
- Nie wiem, nie mam pojęcia.
- Kochasz ich?
- Kocham, ale jak przyjaciół.
- A jesteś w stanie się w którymś z nich zakochać?
- Nie, raczej nie.
- Masz swoją odpowiedź.
- Masz rację muszę z nimi porozmawiać.
- Zobaczysz wszystko się ułoży, jeszcze będzie dobrze.
- Pewnie, że tak. No przecież musi.

Zadzwoniłam po Hazzę, żeby po mnie przyjechał. Pod domem był już po 10 minutach. Pożegnałam się z przyjaciółką i poszłam do auta. Harry otworzył mi drzwi do samochodu, a ja usiadłam na miejscu pasażera.

- I co ustaliłaś?
- Że muszę im wytłumaczyć, że nigdy się w nich zakochać, bo kocham ich jak przyjaciół.
- Czy jesteś tego pewna?
- Jak nigdy dotąd.
- Cieszę się, że udało Ci się podjąć decyzje.
- Ja też tylko boję się im to powiedzieć.
- Jesteś bardzo silna dasz radę.
- Nawet nie wiesz jak bardzo mi na tobie zależy.
- Czemu?
- Bo ty jako jedyny potrafisz poprawić mi humor i zawsze mi pomożesz.
- No tak, szczera prawda.

Podjechaliśmy pod willę chłopców, w której też mieszkałam ja. A ja dopiero teraz zdałam sobie z czegoś sprawę, że się zakochałam i to na zabój.

- Hazza poczekaj.
- Co się stało?
- Możesz mnie przytulić? - zrobił to bez żadnego problemu.
- Muszę Ci o czymś powiedzieć.
- To powiedz.
- Bo ja się zakochałam.
- To świetnie, a kto jest tym szczęściażem.
- Taki jeden bardzo przystojny chłopak, który siedzi obok mnie. - po tych ciężkich dla mnie do wypowiedzenia słowach pocałowałam go, a on nie sprzeciwial się.
- Też się w tobie zakochałem.
- Czemu mi nie powiedziałeś?
- Po co miałem Ci jeszcze bardziej komplikować życie.
- Wiesz, że musimy powiedzieć chłopakom.
- Zrobimy to zaraz.
- Jesteś tego pewien.
- Jasne, że tak.
                                                                 - To chodźmy.

Złapał mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu. Weszliśmy do środka, chłopcy znowu oglądali jakiś horror. Ja puściłam rękę Loczka, chociaż nie chciałam tego, ale zrobiłam to dlatego, żeby się chłopcy nie zorientowali.

- Popatrzcie kto wrócił. - powiedział z uśmieszkiem Zayn.
- Loui, Nialler możecie iść ze mną na górę.
- Jasne! - przytaknął Louis.
- Czekaj! Dokończę jeść popcorn. - powiedział Niall z pełną buzią.
- Harry ty też chodź.
- Nie ma sprawy zaraz będę.

Z całą trójką weszłam do swojego pokoju. Byłam przerażona, cała trojka patrzyła się na mnie, a ja nie wiedziałam jak zacząć rozmowę.

- Muszę wam coś powiedzieć co zdecydowałam. Tylko błagam nie obraźcie się na mnie.
- Powiedz co postanowiłaś. - zaczął Tommo.
- Nie obrazimy się. - dokończył Horanek.
- Nie potrafię być z którymś z was. Perrie uświadomiła mi, że kocham was jak przyjaciół, bo jesteście dla mnie jak bracia. Zostańmy najlepszymi przyjaciółmi. - popłakałam się z nadmiaru emocji.
- Pewnie, że będziemy, zawsze. - pocieszał mnie Lou.
- Nie płacz Sierra, to nic między nami nie zmieni i tak będziemy Cię kochać. - kontynuował Niall.
- Dziękuję Wam.
- Zejdźmy na dół. - wtrącił Lokers.
- Idziemy oglądać film. - dokończył Horanek.
 
Zeszliśmy na dół i zaczęliśmy oglądać Paranormal Activity 4. W połowie wcisnęłam Paused i wstałam.

- Chłopcy dziewczyna Zayna pomogła mi zrozumieć, że nigdy nie pokocham Louiego albo Niallusia. Ale pomogła mi też zrozumieć, że moje serce bije dla konkretnej osoby, bo zakochałam się.
- A powiesz nam w kim? - zapytał Liam, ja podeszłam do Stylesa.
- Tak, w naszym Haroldzie.
- A w tej chwili ta piękność została moją dziewczyną.
- Naprawdę?
- Jeżeli tylko powiesz TAK. Czy ty Sierro zostaniesz moją dziewczyną?
- Tak zostanę, pewnie, że tak. - usiadłam mu na kolanach i dałam buziaka.
Tak skończyła się moja historia.
_________________________________________

Mamy ostatnią część takiego krótkiego opowiadanka. Tu wydaje się krótkie, a w moim zeszycie ma 9 stron A4. Pisałam to około 10 godzin, ale z przerwami. Jeszcze wstawię Epilog. I koniec.

TOMLINSONOWA!

sobota, 29 czerwca 2013

W trójkącie miłości. Część 3

Mam tyle myśli w głowie i nic nie układa się w jednolitą całość. Szczerze nie mam pojęcia co robić. Chyba muszę pogadać z Perrie może ona mi coś doradzi. Zawsze dawała mi dobre rady. Wzięłam do ręki telefon i wybrałam numer do przyjaciółki.
- Halo!
- Cześć Perrie.
- Hej Sierra.
- Mam do ciebie sprawę.
- Co się stało?
- Muszę z kimś porozmawiać, bo wplątałam się w niezły problem.
- O co konkretnie chodzi?
- To nie jest rozmowa na telefon. Mogę do Ciebie przyjechać?
- Pewnie, że tak.
- Będę za jakieś pół godzinki.
- To do zobaczenia.
Rozłączyłam się, wzięłam torbę i zeszłam na dół. Wszyscy siedzieli w salonie i oglądali jakiś film.
- Chłopaki wychodzę i nie wiem o której wrócę.
- A ty wiesz która jest godzina. - zaczął Lou.
-  Tak wiem, jest po dziewietnastej.
- No jest już późno.
- Jestem już pełnoletnia mogę robić sobie co tylko zechcę.
- Sierra Louis ma racje. - wtrącił Niall.
- Nialler ty też. Przestańcie nie jestem już mała.
- Spokojnie Sierra odwiozę Cię. - odezwał się Lokersik.
- Ale nie jestem już dzieckiem mogę iść sama.
- Albo Haroldzik Cię zawozi albo zostajesz w domu.
- Czemu mnie tak traktujecie.
- Chodź jedziemy.
- Idę.
Cała zdenerwowana wyszłam z domu razem z Hazzą. Poszliśmy w stronę auta, on otworzył drzwi od strony pasażera, a chwilę później już siedział na miejscu kierowcy.
- Dokąd Cię zawieźć?
- Do dziewczyny Zayna.
- Oki to jedziemy.
- Dzięki! Cieszę się, że chociaż ty jesteś normalny.
- Sierra oni się o ciebie martwią.
- Ale Harry ja jestem w twoim wieku. Ja chcę żeby w końcu traktowani mnie normalnie.
- Wiesz, że nigdy tak nie będzie.
- No przecież wiem.
- Jesteśmy na miejscu.
- Harry ja nie wiem co robić. - łzy zaczęły płynąć mi po policzkach.
- Sierra nie płacz, proszę. Pogadamy w domu. A teraz idź, bo Perrie będzie się o ciebie martwiła.
- Hazza.
- Co tam?
- Przyjedziesz po mnie?
- Pewnie, że tak. Tylko musisz dać znać.
- Jasne. Dzięki, że mnie wspierasz.
- Jesteś moją najlepszą przyjaciółką. Zawsze możesz na mnie liczyć.
- Bardzo dobrze o tym wiem. Jesteś jakiś inny, różnisz się od chłopaków.
- To źle.
- Nie to dobrze. Ja już lecę.
- Baw się dobrze.
- Wy też, tylko nie roznieście domu.
- Oczywiście



____________________________________________

To oto tak wygląda 3 część. Mam Nadzieję, że się podoba.
W końcu mamy wakacje!!!
Koniec roku szkolnego udany!

TOMLINSONOWA!

piątek, 28 czerwca 2013

Moje dzieło!

Wpadłam na pomysł z moją najmłodszą siostrą, że zoorganizujemy Pierwszy w Polsce Petrzopowy Koncert One Direction. Ale potrzebna była scena. No to ja taką zrobiłam. Oto moje dzieło!



Do pracy zagoniliśmy też młodszą siostrę i zrobiła nam plakacik!

A to mój plakacik.
















































Wystarczyły pudełka po butach, klej, drukarka, bibuła, lampki choinkowe i łańcuch na choineczkę. LPS i Limuzynka jest mojej najmłodszej siostry. Szczerze jestem zadowolona ze swojego dzieła, a koncert był udany!

________________________________________________

TOMLINSONOWA!

czwartek, 27 czerwca 2013

W trójkącie miłości. Część 2

- Hej mogę wejść?
- Wchodź. Co się stało maleńka.
- Muszę z tobą poważnie pogadać.
- Wal prosto z mostu.
- Ale obiecaj, że nie będziesz kłamać i odpowiesz na wszystkie pytania.
- Dobrze.
- Obiecaj!
- Spoko, obiecuję.
- Czy ty mnie lubisz?
- Pewnie, że Cię lubię.
- A czujesz do mnie coś więcej niż przyjaźń.
- Może i tak.
- Mów.
- Tak czuję o wiele więce.
- Wiedziałam.
- Louis Ci powiedział, prawda.
- Nikt mi nic nie powiedział, można się domyślić.
- Czyli Lou się wygadał.
- Niech Ci będzie, powiedział mi, ale tylko dla tego, że go wypytywałam. Ale uwierz mi można się domyślić.
- To co ja takiego zrobiłem, że to widać.
- Pamiętasz jak w tam tym tygodniu oglądaliśmy jakiś horror.
- Tego nie da się zapomnieć. Wiesz jak się trzęsłaś ze strachu.
- Omińmy ten fakt. Siedziałam wtedy miedzy Tobą a Louisem.
- Co z tego?
- Obaj chcieliście mnie przytulić jak bym się bała.
- Bałaś się, a i tak nie przytuliłaś żadnego z nas.
- Bo któremuś było by przykro. Prawda?
- No tak, dlatego usiadłaś na kolanach Loczka.
- Tak, przecież się panicznie bałam. Przy mnie nie ogląda się takich filmów.
- Spoko. A tak w ogóle sama chciałaś obejrzeć horror.
- Nie ważne. Czy ty mnie kosz?
- Kocham najbardziej na świecie.
- Aha. Daj mi trochę czasu, muszę pomyśleć nad tą sytuacją.
- Jasne. Musisz mieć trochę czasu, żeby podjąć właściwą decyzję.
- Dzięki.

To była najcięższa rozmowa w moim życiu. A może będą cięższe. Poszłam do swojego pokoju i usiadłam skulona na łóżku.






______________________________________________

Mamy długą część wiem, że krótka. ale nie mogłam napisać dłuższej.

TOMLINSONOWA!

środa, 26 czerwca 2013

W trójkącie miłości. Cześć 1


Mieszkam od dwóch lat w Londynie. Moimi najlepszymi przyjaciółmi są chłopcy z One Direction i dziewczyna Zayna Perrie. Miedzy mną Louisem i Niallem coś ostatnio się dzieje. Nie wiem o co chodzi, ale dziwnie się zachowują. Ostatnio byłam na spacerze z Lou. Dziwnie się zachowywał był poważny co było dziwne. Zazwyczaj lubiliśmy się powygłupiać lub pogadać, a dzisiaj był cicho słowem się nie odezwał.

- Louis powiesz mi w końcu o co chodzi.
- O nic przecież wszystko jest dobrze.
- Wcale nie jest porządku. Zachowujesz się jakoś inaczej, o co chodzi. Powiedz, wiesz że zawsze cię wyslucham.
- Powiem Ci wszystko, ale nikt się o tym nie może dowiedzieć.
- Wiesz, że nikomu nie powiem.
- Bo chodzi o to, że bardzo Cię lubię.
- Też Cię bardzo lubię.
- Ale ja czuję coś o wiele więcej niż tylko przyjaźń. Ja Cię kocham Sierra.
- Nie wiedziałam, ale chyba coś Cię jeszcze gryzie.
- Jak ty mnie dobrze znasz.
- No widzisz, bo długo Cię znam. A teraz mów dalej.
- Bo nie tylko ja się w tobie kocham.
- Ale jak to! Kto jeszcze powiedz mi.
- Obiecałem, że nikomu nie powiem.
- Louisie Tomlinsonie mów mi natychmiast.
- Niall jest w tobie zakochany.
- Ty mówisz o naszym Horanie.
- No a o kim innym.
- Muszę z nim porozmawiać, zrobię to jak tylko wrócimy do domu.
- A powiesz mu, że to ja się wygadałem.
- Nigdy bym Cię nie wydała. Powiem mu, że się domyślilam.
- Dzięki! Dobra z Ciebie przyjaciółka.
- Nigdy bym Cię nie wydała. A co do nas dasz mi trochę się nad tym zastanowić. Nie chcę Was stracić.
- Ja mam czas. Też nie chcę Cie stracić NPNZ*.
- Kocham Cię, ale jak brata.
- Oczywiście.

Kiedy wracaliśmy do domu dużo myślałam o tym co powiedział mi Lou. Nie wiem co o tym myśleć, nie chcę stracić ich obu. Jestem pewna, że jeszcze dziś muszę pogadać z Niallerem. Może jednak tylko jeden z nich jest we mnie zakochany? Gorzej będzie jak się mylę i jednak oboje darzą mnie specjalnym uczuciem. Ja nawet nie wiem czy jestem w stanie się zakochać w którymś z nich. co prawda kocham ich, ale to jest bardziej miłość  jak do brata, albo przyjaciela. Na chwilę obecną mam jeden cel: Muszę na poważnie pogadać z Horanem.

Zapukałam w drzwi prowadzące do pokoju Nialla. Serce mi przyśpieszyło, bałam się tej rozmowy. Zajrzałam do środka. Nasz głodomor leżał na łóżku i robił coś na laptopie.
- Hej mogę wejść?
- Wchodź. Co się stało maleńka.
- Muszę z tobą poważnie pogadać.

* NPNZ - najlepsza przyjaciółka na zawsze.
______________________________________________

Mamy pierwszą część. Historia się dopiero rozkręca.


TOMLINSONOWA!